2025 Edmund Blöchinger "Llobet" SP/CSAR
| Rok | 2025 |
| Płyta wierzchnia | Świerk |
| Tył i boki | CSA Rosewood |
| Menzura | 650 mm |
| Szerokość siodełka | 52 mm |
| Wykończenie | French Polish |
| Kraj | Niemcy |
| Stan | Nowy |
| Exchange | ExchangePlus |
| Luthier | Edmund Blöchinger |
Ta gitara jest inspirowana gitarą Torresa z 1859 roku, na której grał i którą cenił Miguel Llobet, a która obecnie znajduje się w Museu de la Musica w Barcelonie. Zamiast dosłownej kopii, Blöchinger bezbłędnie połączył elementy historycznej gitary w swój własny projekt – wykorzystując przede wszystkim plantillę Torresa, którą uważa za prawdopodobnie najbardziej elegancką i zrównoważoną, jaką kiedykolwiek stworzono. Ma ona ogromny urok zarówno pod względem estetycznym, jak i brzmieniowym. Brzmienie jest ciepłe, z piękną, delikatną poświatą, ale jednocześnie bardzo przenikliwe i czyste. Ma ogromną głośność i ogromną energię, która emanuje z nieco mniejszego korpusu, co sprawia, że gra na niej to absolutna przyjemność. Niedawno inny właściciel tego modelu porównał go do siebie – „jest jak Porsche, mały i szybki!”. Na scenie ma ogromną moc i wyjątkowe bogactwo brzmienia. Ta gitara charakteryzuje się szczególnie pełnymi harmonicznie wysokimi tonami – co nadaje jej luźne, ciepłe brzmienie i charakter, który zazwyczaj można znaleźć tylko w starych gitarach, na których grano przez wiele lat. Posiada również jeden z najwygodniejszych kształtów gryfu (cały gryf i pięta wykonane są z jednego kawałka drewna), a wykończenie tylnej części gryfu jest wykonane w taki sposób, że lewa ręka gra bez wysiłku, bez „lepkości” dla lewego kciuka. Ogólnie rzecz biorąc, to arcydzieło pod każdym względem.
Filmy
Ta gitara jest inspirowana gitarą Torresa z 1859 roku, na której grał i którą cenił Miguel Llobet, a która obecnie znajduje się w Museu de la Musica w Barcelonie. Zamiast dosłownej kopii, Blöchinger bezbłędnie połączył elementy historycznej gitary w swój własny projekt – wykorzystując przede wszystkim plantillę Torresa, którą uważa za prawdopodobnie najbardziej elegancką i zrównoważoną, jaką kiedykolwiek stworzono. Ma ona ogromny urok zarówno pod względem estetycznym, jak i brzmieniowym. Brzmienie jest ciepłe, z piękną, delikatną poświatą, ale jednocześnie bardzo przenikliwe i czyste. Ma ogromną głośność i ogromną energię, która emanuje z nieco mniejszego korpusu, co sprawia, że gra na niej to absolutna przyjemność. Niedawno inny właściciel tego modelu porównał go do siebie – „jest jak Porsche, mały i szybki!”. Na scenie ma ogromną moc i wyjątkowe bogactwo brzmienia. Ta gitara charakteryzuje się szczególnie pełnymi harmonicznie wysokimi tonami – co nadaje jej luźne, ciepłe brzmienie i charakter, który zazwyczaj można znaleźć tylko w starych gitarach, na których grano przez wiele lat. Posiada również jeden z najwygodniejszych kształtów gryfu (cały gryf i pięta wykonane są z jednego kawałka drewna), a wykończenie tylnej części gryfu jest wykonane w taki sposób, że lewa ręka gra bez wysiłku, bez „lepkości” dla lewego kciuka. Ogólnie rzecz biorąc, to arcydzieło pod każdym względem.
Ugruntowany jako jeden z czołowych żyjących lutników, mistrz lutnictwa Edmund Blöchinger od wielu lat cieszy się ogromnym uznaniem na całym świecie. Początkowo budował swoje gitary w stylu Hausera i Torresa, a z czasem uległ wpływom wielkich hiszpańskich mistrzów końca XIX i początku XX wieku, zwłaszcza Antonia de Torresa i Miguela Rodrigueza. Pepe i Celin Romero od lat są wielkimi mistrzami tych instrumentów i obaj regularnie grają na gitarach Blochinger, które są jednymi z ich głównych instrumentów koncertowych. Celino Romero również koncertuje i nagrywa na cedrowym Blöchingerze. Według Pepe, Blochinger jest „jednym z najwybitniejszych” lutników na świecie. Wielu innych młodych profesjonalnych muzyków i laureatów konkursów również gra na instrumentach Blöchinger. Jedną z najbardziej charakterystycznych cech jego stylu jest „naturalność” jakości wykonania. Jak powtarzamy od lat, jego gitary wyglądają i brzmią bardzo „organicznie”, jakby wyrosły z ziemi naturalnie, same z siebie. Krzywizny, kopułki, kąty – wszystko to wydaje się tak swobodne, jakby materiały „chciały” takie być, nie ma w tym nic wymuszonego ani zaprojektowanego. Jednocześnie można przyjrzeć się każdemu szczegółowi pod lupą i zobaczyć, że wszystko jest perfekcyjnie precyzyjne. Być może wynika to z głębokiej wiedzy Blöchingera i jego pasji do drewna – znany jest on również z tego, że od czasu do czasu ścina własne drzewa, znając drewno bezpośrednio z ich naturalnego środowiska. Odnosimy wrażenie, że dobiera materiały do kolejnego projektu z zamiarem po prostu „pomocy” im w stworzeniu gitary. To bardzo ścisły związek między twórcą a materiałami, co jest natychmiast widoczne dla tych, którzy grają na jego gitarach – grają z łatwością, komfortem i brzmieniem, które można nazwać wyłącznie „naturalnym”!
Feel free to contact us with any questions. It’s what we’re here for!

